Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

Zakaz używania telefonów w szkołach. Czy w placówkach widać efekty zmian w przepisach?

Zakaz korzystania z telefonów w szkołach obowiązuje już od kilkunastu dni, a pierwsze efekty tych zmian widać także w puławskich placówkach.

Zakaz używania telefonów w szkołach
fot. pixabay.com

Szacowany czas czytania: 03:55

Od kilkunastu dni obowiązuje zakaz używania telefonów w szkołach

Wprowadzenie nowych zasad oznacza zmiany nie tylko dla uczniów, ale również dla nauczycieli, którzy muszą odnaleźć się w nowej szkolnej rzeczywistości. Jak z perspektywy pedagoga wygląda codzienna praca po wprowadzeniu ograniczeń?
Mówi Monika Kamińska, nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 2 w Puławach.

Monika Kamińska: Ponieważ my wprowadziliśmy to ograniczenie używania telefonów już kilka lat temu, więc my jesteśmy już dawno za tym problemem. W tej chwili, jak wszedł ten zakaz wprowadzony przez ministerstwo, my nie widzimy wielkiej różnicy. Nasze dzieci nie używały telefonów na przerwie od kilku lat natomiast zdarzało się, że miały taki przymus zerkania do tego plecaka i zaglądania chociaż jednym okiem, gdzieś ukradkiem. Teraz tego nie ma i to jest właśnie bardzo pozytywna zmiana, ponieważ my w ogóle nie powinniśmy patrzeć na to wszystko jak na zakaz, tylko właśnie jak na nową szansę dla dzieci, na budowanie nowych relacji, na dawanie takiej przestrzeni na zabawę podczas przerw, na rozmowy, na takie po prostu życie społeczne. I to widzimy, to jest naprawdę bardzo widoczne. Te dzieci bawiące się, śmiejące, czasami nawet biegające po tych przerwach, to jest właśnie to, czego nie było.

Na przestrzeganie nowych zasad wpływ ma także to, co dzieje się poza szkołą.

Monika Kamińska: Ja uważam, że ogromną rolę mają tutaj rodzice, bo dziecko higieny cyfrowej nie uczy się tylko w szkole, ono powinno się uczyć przede wszystkim w domu. Jeżeli chcemy, żeby młody człowiek odłożył telefon w szkole, to przede wszystkim musimy rozmawiać o rozsądnym korzystaniu z tego telefonu w domu i myślę, że niektórzy rodzice, a może nawet większość, stosuje ograniczenia, czyli jest to jakaś określona ilość czasu – czy to jest pół godziny dla małego dziecka, czy to jest godzina do dwóch, dla starszych dzieci. Myślę, że to jest wystarczający czas na to, aby one zaspokoiły tę potrzebę korzystania z tych mediów, ale też żeby to korzystanie nie przysłoniło im życia prawdziwego.

Co dzieje się, kiedy uczeń nie stosuje się do ustalonych zasad?

Monika Kamińska: Jeżeli mówimy o tym roku, od 1 września takie przypadki nam się nie zdarzyły. My na radzie pedagogicznej opracowaliśmy swoją procedurę wewnętrzną w szkole i mamy dość restrykcyjne przepisy w tej kwestii. Dzieci zostały poinformowane o tym, rodzice również, więc jak na razie takich prób nie było. Ja uważam, że jest to bardzo dobra inicjatywa, dlatego że naprawdę pozwala się dzieciom koncentrować na innych rzeczach niż scrollowanie ciągłe. Widzimy już teraz, że dzieci się szybko przestawiły, naprawdę. Dzieci, jeżeli mają wyznaczone jasne reguły i zasady, to one szybko się przystosowują do tego, dlatego nie, nie zerkają, nie sięgają cały czas, nie mają tego przymusu. One po prostu żyją takim życiem, prawdziwym w tej chwili.

Na skuteczność nowych zasad wpływa nie tylko to, jak są one egzekwowane w szkole, ale również podejście dorosłych do korzystania z telefonów na co dzień. O tym, jak ważny jest tutaj przykład rodziców, mówią Monika Kamińska, nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 2 w Puławach, oraz dyrektorka placówki Edyta Białota-Chaber.

Monika Kamińska: Właśnie też zwracamy uwagę na to, żeby rodzice, którzy odprowadzają dzieci do szkoły, też od razu ten telefon odkładali, nie pokazywali, bo to jest taki wtedy budujący przykład dla dziecka. Także tak, to jest bardzo ważne, ważny jest przykład.

Edyta Białota-Chaber: Dzieci uczą się przez naśladowanie, obserwując dorosłych, uczą się pewnych zachowań, więc jeżeli widzą, że mama tata siedzi z telefonem godzinę lub dwie,  to dlaczego mama może, a ja nie? To jest też bardzo ważne, żeby dawać dobry przykład dzieciom. Nie chodzi o to, żeby zakazać korzystania z telefonu, ale rozsądnie korzystać z dobroci, oczywiście przy zachowaniu higieny cyfrowej. My jako szkoła tego sami nie zrobimy, konieczne jest wsparcie rodziców, rozmowa z dziećmi i ustalenie zasad korzystania z telefonu w domu, rozsądnego korzystania.

Autorka: Julia Zagrajuk