Uderzenie w grupę sutenerów i handlujących ludźmi. Lubelscy policjanci zatrzymali małżeństwo, które od wielu lat czerpało zyski z prostytucji
Lubelscy policjanci rozbili zorganizowaną grupę, która przez lata miała czerpać zyski z prostytucji i handlu ludźmi.

Szacowany czas czytania: 03:00
Lubelscy policjanci i akcja wymierzona w sutenerów
O tym, jak funkcjonariusze trafili na jej trop i co ustalili podczas śledztwa – mówi nadkomisarz Anna Kamola, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.
Anna Kamola: Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie niedawno natrafili na ślad działającej grupy przestępczej, która zajmowała się czerpaniem korzyści z nierządu, a także handlem ludźmi. Prowadzone w tej sprawie zarówno operacyjne, jak i procesowe czynności doprowadziły do ustalenia osób pokrzywdzonych, a następnie sprawców przestępstwa. Trop doprowadził policjantów na teren województwa kujawsko-pomorskiego. To właśnie tam, w jednej z miejscowości na przestrzeni ostatnich 15 lat funkcjonował klub, w którym korzyści z prostytucji innych kobiet, a także handlu ludźmi czerpał 63-latek oraz jego 44-letnia żona. Jako właściciele klubu zapewniali miejsce do uprawiania prostytucji przez inne osoby, a także bezpieczeństwo korzystających z lokalu osób oraz nadzorowali pracę kobiet.

Proceder trwał od 2009 do końca 2024 roku, a według śledczych przyniósł ponad 5,5 miliona złotych. Sprawa dotyczy działalności klubu w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie według ustaleń śledczych zapewniano miejsce do prostytucji oraz nadzorowano pracę kobiet.
Anna Kamola: Wśród kobiet pokrzywdzonych znajdowała się również 28-latka, wobec której ze względu na jej stan bezradności oraz braku miejsca zamieszkania dopuszczono się przestępstwa handlu ludźmi. Szacuje się, że wskutek tego działającego od kilkunastu lat przestępczego procederu, członkowie grupy osiągnęli korzyści majątkowe sięgające nawet 5 milionów złotych. Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie zatrzymali członków tej zorganizowanej grupy przestępczej. Na początku września 63-latek, który odpowiadał za założenie, kierowanie grupą, został zatrzymany zaraz po powrocie do kraju. Policjanci zatrzymali również jego 44-letnią żonę. Natomiast w trakcie prowadzonych przeszukań mundurowi zabezpieczyli telefony komórkowe, laptopy, dyktafony, a także pieniądze.
Policjanci zatrzymali 63-letniego mężczyznę i jego 44-letnią żonę, którzy mieli założyć grupę i nią kierować. Małżeństwo zostało tymczasowo aresztowane, a śledczy prowadzą dalsze czynności w sprawie.
Anna Kamola: Obydwoje małżonkowie zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Tam usłyszeli zarzuty założenia oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Sąd zastosował wobec podejrzanych tymczasowy areszt na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Śledczy zatrzymali także trzech mężczyzn i kobietę właśnie do tej sprawy, którzy usłyszeli w prokuraturze zarzuty udziału w grupie. Taki sam zarzut został przedstawiony również 48-latkowi, który aktualnie odsiaduje wyrok w miejscowym zakładzie karnym, za inne popełnione przestępstwa. Prokurator zadecydował o zabezpieczeniu majątkowym mienia podejrzanych na łączną kwotę ponad 2 mln złotych. Za przestępstwo handlu ludźmi i grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Zatrzymano także trzech mężczyzn i kobietę, który obecnie odbywa karę więzienia za inne przestępstwa. Zabezpieczono również majątek podejrzanych o wartości blisko 2,5 miliona złotych, a za handel ludźmi grozi im do 20 lat więzienia.