Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie świętuje jubileusz
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie obchodzi w tym roku 15-lecie działalności. Przez ten czas placówka nie tylko gromadziła i chroniła pamiątki związane z lotnictwem, ale też przybliżała historię polskich skrzydeł mieszkańcom regionu i turystom odwiedzającym Dęblin.

Szacowany czas czytania: 04:11
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie
O tym, jak zmieniała się placówka i co znalazło się na jubileuszowej wystawie opowiedziała naszej reporterce, Weronice Szydłowskiej, dyrektor muzeum Monika Żmuda.
Monika Żmuda: Postulaty i potrzeba utworzenia muzeum, które będzie upamiętniać historię polskiego lotnictwa wojskowego, były zgłaszane przez środowiska lotnicze, przez wiele lat. Jako głównym argumentem w dyskusjach dotyczących stworzenia takiego muzeum wskazywano fakt, że jako jedyny rodzaj sił zbrojnych nie posiadał w tamtych czasach swojej placówki. Ostatecznie plany i marzenia zaczęły się materializować w 2009 roku, kiedy to na posiedzeniu kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej zgłoszono inicjatywę utworzenia Muzeum Sił Powietrznych, a w październiku jeszcze tego samego roku powołano komitet honorowy budowy muzeum. W tamtym czasie w jego skład weszli weterani lotnictwa, przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń lotniczych, oficerowie sił powietrznych, historycy wojskowości oraz przedstawiciele lokalnego samorządu, którzy w ocenie większości uznali, że najlepszym miejscem do ulokowania instytucji będzie Dęblin, czyli niewielkie miasto liczące dziś niespełna 14 tysięcy mieszkańców, administracyjnie leżące w południowo-zachodniej części województwa lubelskiego i w powiecie ryckim.
Jak wyglądały początki?
Monika Żmuda: Początki działalności muzeum nie należały do najłatwiejszych. Dzięki dużej pomocy i wsparciu 16. Jarocińskiego Batalionu Budowy Lotnisk rozpoczęły się prace przy budowie ekspozycji plenerowej. Było karczowanie, niwelowanie terenu, tworzenie stanowisk pod eksponaty i ścieżki dla zwiedzających. W rezultacie na terenie 4 hektarów gruntów, które muzeum otrzymało z budynkiem po byłej sali tradycji ówczesnej Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, tak zwanej Szkole Orląt, jako pierwsze na nowej ekspozycji plenerowej stanęły historyczne statki powietrzne, które przez lata były eksponowane przy pomniku „Bohaterskim lotnikom Dęblińskiej Szkoły Orląt”.
A jak zmieniło się przez te lata muzeum?
Monika Żmuda: Muzeum przez te 15 lat zmieniło się diametralnie. Nasi przyjaciele, sympatycy i obserwatorzy co chwila powtarzają nam, że to jaką drogę przeszło muzeum przez te lata jest niewiarygodne i zdumiewające. Tak naprawdę z nieużytków i dawnych terenów powojskowych, stworzono uporządkowaną przestrzeń wystawienniczą ze ścieżkami dla zwiedzających. Liczba eksponatów i statków powietrznych wzrosła na dzień dzisiejszy do ponad 30 tysięcy obiektów, które dokumentują dziedzictwo polskich lotników i techniki lotniczej. Przez te lata zmodernizowano budynek po sali tradycji Szkoły Orląt, dobudowano nową część wystawienniczo-biurową oraz hangar, w którym dzisiaj jest prezentowana technika lotnicza. A w 2016 roku utworzono oddział naszej placówki, czyli Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie.

Czy po tylu latach nadal widać zainteresowanie odwiedzających?
Monika Żmuda: Uważam, że muzeum bardzo dobrze wykorzystało minionych 15 lat na ugruntowanie swojej pozycji na mapie turystycznej. Jesteśmy już dobrze rozpoznawalni, co jest widoczne we frekwencji i liczbie odwiedzających nas turystów. Zauważamy, że zainteresowanie historią lotnictwa i militariów z roku na rok rośnie. Związane to jest głównie z atrakcyjnością naszej oferty dla turystów indywidualnych, tak jak i dla grup zorganizowanych. Mocno wsłuchujemy się w potrzeby naszych odbiorców i w miarę naszych potrzeb staramy się wychodzić z ofertą dostosowaną do konkretnych grup wiekowych. Magnesem przyciągającym tłumy w ostatnich latach, a dokładnie dwóch ostatnich latach jest między innymi samolot Lockheed Martin C-130E Hercules o numerze burtowym 1503, największy i póki co jedyny w Polsce na ekspozycji muzealnej samolot transportowy tego typu. Ciąży na nas duża odpowiedzialność, aby tą historię opowiadać bez zakłamania, z poszanowaniem ludzi oraz wydarzeń będących jej częścią. Jednocześnie czujemy dumę, że to nam przypadł zaszczyt dbać o historię polskich skrzydeł, która jest bardzo bogata, interesująca i inspirująca.
Jubileusz stał się również okazją do przygotowania wystawy planszowej, która pokazuje wybrane momenty z 15-letniej historii muzeum.
Monika Żmuda: Wystawa prezentuje fotografie obrazujące najważniejsze i najciekawsze wydarzenia, które miały miejsce na przestrzeni 15 lat. Każdy rok miał swoje sztandarowe przedsięwzięcia, które warto było przedstawić i tak to zrobiliśmy. Niestety minus jest taki, że przedstawiają jedynie fragment naszej działalności, która jest na tyle bogata, że żadna wystawa by jej nie pomieściła w całości. Wspomniana wystawa jest dostępna na ekspozycji plenerowej od 11 września i stanie się częścią ekspozycji stałej na najbliższe kilka lat, czyli pewnie do kolejnego jubileuszu 20-lecia Muzeum Sił Powietrznych.