Uwaga na oszustów. Seniorka straciła oszczędności
Prawie 53 tysiące złotych straciła 89-letnia kobieta, która uwierzyła w dramatyczny wypadek swojej córki. Okazało się, że za wszystkim stał oszust, który wykorzystał emocje seniorki.

Szacowany czas czytania: 01:36
Uwaga na oszustów
Szczegóły wyjaśnia komisarz Łukasz Tutkaj z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Łukasz Tutkaj: W ubiegłą środę, w jednej z podlubelskich miejscowości 89-latka otrzymała telefon od nieznanej osoby podającej się za jej córkę. Rzekoma córka płacząc do słuchawki opowiedziała historię o potrąceniu kobiety na przejściu dla pieszych oraz jej zatrzymaniu przez policję. Następnie rozmowę przejął sprawca, który podawał się za adwokata. Mężczyzna przekonywał seniorkę, że w celu uniknięcia aresztowania córki konieczne jest wpłacenie pieniędzy na kaucję.
Kobieta przygotowała pieniądze konieczne na wykupienie córki i przekazała je rzekomemu adwokatowi, który przyszedł do jej mieszkania.
Łukasz Tutkaj: Dopiero po pewnym czasie seniorka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła sprawę na policję. Sprawą natychmiast zajęli się funkcjonariusze wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Policjanci przeprowadzili intensywne działania, które doprowadziły do zatrzymania odbieraka, który przemieszczał się po Lublinie pojazdem. Mężczyzna został zatrzymany na skrzyżowaniu, na jednej z ulic Lublina.
Kim był sprawca?
Łukasz Tutkaj: Sprawcą okazał się 25-letni mieszkaniec Wrocławia. Dzięki szybkiej reakcji policjanci odzyskali całą kwotę utraconą przez 89-latkę. Dalsze czynności prowadzone oraz wzmożona praca operacyjna funkcjonariuszy umożliwia zgromadzenie materiału dowodowego, który pozwolił powiązać 25-letniego sprawcę z oszustwem popełnionym dzień wcześniej na terenie województwa opolskiego. W wyniku tego zdarzenia inna seniorka utraciła 18 tysięcy dolarów.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty, a za popełnione przestępstwa grozi mu do 8 lat więzienia.