Uwaga na oszustów! Pamiętajcie, że policja ani prokuratura nie żądają od was pieniędzy!
Po raz kolejny policjanci z naszego regionu przypominają, że ani policja, ani prokuratura nie żądają pieniędzy za uwolnienie bliskich z aresztu. Mimo to oszuści wciąż wykorzystują tę metodę, by wyłudzać oszczędności.

Szacowany czas czytania: 01:00
Uwaga na oszustów
Przekonała się o tym 82-letnia mieszkanka gminy Nałęczów. Mówi nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowa puławskiej policji.
Ewa Rejn-Kozak: W poniedziałek po południu, do 82-letniej mieszkanki gminy Nałęczów, zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Opowiedziała historię o wypadku drogowym, w wyniku którego jej mąż miał trafić do aresztu. Aby go wykupić, potrzebne było blisko 200 tysięcy złotych. Chwilę później w rozmowie uczestniczyła kobieta podająca się za prokuratora. Seniorka usłyszała, że po pieniądze przyjdzie zaufany człowiek. Niestety przekazała nieznajomemu wszystkie pieniądze, które miała w domu, to jest 35 tysięcy złotych. Tego samego dnia policjanci odnotowali kilka podobnych telefonów do różnych starszych osób na terenie gminy Nałęczów. Na szczęście pozostałe osoby nie dały się oszukać.
Mundurowi apelują teraz, by rozmawiać z seniorami o metodach działania przestępców. W przypadku podejrzanego telefonu najlepiej przerwać rozmowę, skontaktować się bezpośrednio z rodziną i nie przekazywać gotówki obcym osobom.