Ligowy hit w Lublinie. PGE MKS El-Volt Lublin gra z KRASOŃ MKS Piotrcovią
Po pierwszej porażce w sezonie lubelskie szczypiornistki będą chciały szybko wrócić na właściwy, zwycięski szlak. Po trudnym meczu z KPR-em Gminy Kobierzyce zawodniczki nie zwalniają tempa i dziś (3.11) powalczą o kolejne trzy punkty. Tym razem ich przeciwnikiem będzie KRASOŃ MKS Piotrcovia.

Szacowany czas czytania: 02:50
PGE MKS El-Volt Lublin wróci na zwycięską ścieżkę?
Co o tym rywalu sądzą Lublinianki? Mówią Joanna Andruszak, Beata Aleksandrowicz i Paulina Wdowiak.
Niedawno miałyśmy okazję grać z Piotrkowem, więc dosłownie przypomnimy sobie, na czym się skupić i tak jak powiedziałam, mam nadzieję, że szybko wyciągniemy wnioski i poprawimy to, co było źle.
Kobierzyce bardzo dużo grają 1 na 1. My niekoniecznie lubimy tego typu zespoły, natomiast Krasoń gra na pewno inaczej. Inny styl gry, który nam bardziej pasuje.
Na pewno będziemy starały się poprawić humory i nam i kibicom. Na pewno ta porażka, która się wydarzyła, nie była, że tak powiem, wliczona w ten sezon. Chciałyśmy wygrać i będziemy walczyć o to, żeby w meczu z Piotrkowem zostały trzy punkty w domu.
Joanna Andruszak i Paulina Wdowiak powiedziały nam też o swojej taktyce na ten mecz.
Joanna Andruszak: Myślę, że w każdym elemencie jest coś do poprawy i w obronie były elementy, które musimy poprawić i skuteczność i dużo chyba błędów w ataku pozycyjnym.
Paulina Wdowiak: Przede wszystkim musimy myślę, że skupić się na sobie i wyeliminować te błędy, które zrobiłyśmy, popracować nad obroną i po prostu nie myśleć o rywalu, tylko skupić się na tym, co my możemy i żeby zrobić wszystko lepiej niż zrobiłyśmy w tym spotkaniu. Dopiero jest tak naprawdę pierwsza runda, więc jeszcze jest tyle meczów, jeszcze tyle rzeczy może się wydarzyć. Mam nadzieję, że my nie będziemy gubić punktów i będziemy cały czas walczyć o to, żeby być jak najwyżej w tej tabeli.
Na odzyskanie trzech punktów liczy także trener lubelskiej drużyny Paweł Tetelewski.
Paweł Tetelewski: Tak jak zawsze powtarzam, że fajnie jest jak się wygrywa, a zespół wychodzi wtedy jak coś nie idzie, jak coś nie pójdzie, jak się przegra i wtedy wychodzi jaka to jest drużyna, jak się potem pozbieramy, jak się pokażemy w dalszych meczach, bo to jest dopiero początek sezonu. Przegraliśmy pierwszy mecz. Na pewno nikt się tego nie spodziewał, bo tutaj dość rzadko się przegrywa na tej hali, ale tak się wydarzyło. Cały mecz nam się po prostu nie układał, nawet jak mieliśmy jakąś przewagę dwóch bramek, mieliśmy okazję na trzy, to zaraz jakieś głupie błędy i daliśmy się zespołowi z Konierzyc odbudować i to one wyszły na prowadzenie w pierwszej połowie, gdzie mogliśmy odskoczyć na trzy, cztery bramki i my ten mecz kontrolować. Jednak tak nie było. Za dużo pewnie nie zmienimy, natomiast na pewno dojdą nam dwa treningi więcej i tutaj trzeba będzie popracować nad atakiem, nad współpracą i we wtorek trzeba będzie wyjść i walczyć. Tak jak powiedziałem, cały sezon przed nami, głowa do góry i robimy swoją robotę dalej.
Dodajmy, że mecz siódmej kolejki LOTTO Superligi Kobiet rozpocznie się o godzinie 20.15 na hali Globus w Lublinie.